C

Czy zastawialiście się jak kiedyś mocowano okna do muru? Kołki szybkiego montażu, kotwy ościeżnicowe, blachy montażowe to wynalazek z ubiegłego wieku. A co było wcześniej? Zapraszam na mały wideo tutorial pokazujący jeden z kilku starych sztuczek montażysty.

Przede wszystkim należy wyposażyć się w ołów. Tu wykorzystaliśmy blachę ołowianą wykorzystywaną do prac dekarskich. Potrzebne będą również śruby zamkowe M6 lub M8 o niepełnym gwincie. Takie śruby można wystylizować na „stare” kotwy, odcinając im łebki, przekuwając na gorąco część niegwintowaną w kwadrat i na koniec zagiąć stronę bez gwintu pod kątem 90 stopni. Uff… brzmi skomplikowanie, ale na filmie widać że nie jest to takie trudne.

DSC05864 (Copy)

Cała sztuka polega na dokładnym zaplanowaniu punktów mocowania, odznaczenia ich na oknie i na murze. Następnie przewiercamy ramę i odpowiednio przygotowujemy mur. W murze ( w tym przypadku mowa o piaskowcu) nawiercamy otwory, wbijamy do nich ołów i już mamy gotowy punkt do zakotwienia naszego haka. A zresztą sami zobaczcie.

Efekt – zaskakująco solidnie i sztywno. Oczywiście kotwy zostają widoczne co oczywiście cieszy wszelkich pasjonatów starych domów. Ołów z czasem pokrywa się patyną i całość tworzy ciekawy i dość niecodzienny detal.

DSC05863 (Copy)

There are no comments